Burmistrz Wojciech Ostrowski poruszył te tematy podczas spotkania z p.o. dyrektora łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Jackiem Grygą. Poprawa bezpieczeństwa na tej niebezpiecznej drodze to priorytet dla wszystkich samorządowców z gminy Sulejów, ale niestety możemy się ograniczać jedynie do rozmów i apeli, ponieważ jest to droga krajowa. Mimo to regularnie przypominamy o tym nurtującym nas problemie nie tylko pracownikom GDDKiA, ale także naszym posłom.

Nadal czekamy na realizację wszystkich zapowiedzianych usprawnień. Niedawno zakończono budowę zatoczek postojowych wzdłuż DK12 na odcinku Piotrków Trybunalski – Sulejów, ich oświetleniem mają zająć się teraz pracownicy opoczyńskiego oddziału GDDKiA.

– Chciałbym bardzo podziękować za tę inwestycję, która w pewnym stopniu ułatwiła komunikację na tym odcinku. Aby poprawić bezpieczeństwo w samym Sulejowie namawiałem pana dyrektora do zamontowania sygnalizatorów świetlnych na ulicach Koneckiej i Opoczyńskiej w pobliżu sulejowskiej podstawówki. Jacek Gryga zapewnił, że jeszcze w tym roku ta inwestycja zostanie zrealizowana. Powstanie również przejście dla pieszych na ulicy Szkolnej. Prawdopodobnie nie uda się natomiast wykonać sygnalizacji przy skrzyżowaniu ulic Staropiotrkowskiej/Górnej/Plac Straży w Sulejowie, ponieważ ruch na moście byłby wstrzymywany. Do tego tematu musimy jeszcze wrócić, bo przecież na moście w Przygłowie znajduje się sygnalizacja i auta też tam stoją. Na pewno będziemy jeszcze na ten temat rozmawiać – powiedział burmistrz Wojciech Ostrowski.

Podczas spotkania rozmawiano też na temat obiecanej ścieżki rowerowej na odcinku Piotrków Trybunalski – Przygłów. Według planów ma to być ścieżka użytkowa, którą można na przykład dojeżdżać do pracy, zwłaszcza rowerem elektrycznym. Kwestię własności – obecnie jest to teren PKP – prawdopodobnie uda się szybko rozwiązać, problemem są jednak finanse, zarówno na ścieżkę, jak i rozbudowę skrzyżowania w Poniatowe nie zabezpieczono pieniędzy . W tej chwili nie wiadomo też, czy w przyszłym roku znajdą się fundusze na te inwestycje, na pewno będziemy o to zabiegać u naszych parlamentarzystów. Burmistrz rozmawiał z dyrektorem również na temat planowanej budowy trasy S12.

– Jak wiadomo raport środowiskowy zawiera tyle błędów, że do tej pory – ani w 2016 a ni w 2019 roku – nie można było wydać prawomocnej decyzji środowiskowej, a bez niej nie uda się zabezpieczyć unijnej dotacji na ten cel. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska zdaje sobie sprawę z faktu, że gdyby rozpoczęto projektowanie i budowę tej drogi na podstawie obecnej decyzji, za dwa lata prawdopodobnie nasz kraj musiałby oddać pieniądze. Niezależnie od odwołań, które w tej sprawie wpłynęły, pracownicy unijni dokładnie sprawdziliby tę inwestycję i wówczas pojawiłby się problem. Przedstawiciele GDDKiA muszą teraz wynająć odpowiednich specjalistów, którzy sprawdzą ten raport i spróbują odpowiedzieć na takie pytania jak: dlaczego projektując przejścia dla zwierząt opierano się na przepisach z 2005 roku, gdy obowiązywały już inne z 2011 roku? Podmiot, który ma dokonać aktualizacji raportu środowiskowego, powinniśmy poznać w listopadzie lub grudniu. Inwentaryzacja potrwa co najmniej 1,5 roku, później poprawiony raport zostanie przesłany do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska i jeśli ten będzie procedował te dokumenty w takim tempie jak dotychczas, to będzie je czytał trzy lata. Przypomnijmy, że poprzedni raport został przekazany do RDOŚ w 2013 roku, a w 2016 roku wydano decyzję bardzo niekorzystną dla naszej gminy, dlatego mieszkańcy zgodnie z prawem odwołali się od tej decyzji i w końcu GDOŚ przyznał im rację. Przez kolejne trzy lata raport był poprawiany, a obecna decyzja też została podważona, tym razem przez ekologów. Mam nadzieję, że raport wreszcie zostanie wykonany jak należy. Co prawda można zacząć budowę bez prawomocnej decyzji środowiskowej – tak jak w przypadku przekopu Mierzei Wiślanej – ale pod warunkiem rezygnacji z unijnej dotacji, wówczas trzeba jednak znaleźć w budżecie państwa ok. 3 mld zł. Decyzję o finansowaniu z własnych pieniędzy może podjąć tylko rząd RP – podsumowuje burmistrz Wojciech Ostrowski.

My niezmiennie będziemy lobbować za jak najkorzystniejszym wariantem, uwzględniającym dobro całej gminy i wszystkich mieszkańców. Budujmy szybko, ale co równie ważne, także mądrze.