Przez kilka ostatnich dni artyści uczestniczący w Międzynarodowym Plenerze Rzeźbiarskim tworzyli siedem drewnianych rzeźb. Pracowali na terenie sulejowskiego Opactwa Cystersów. W piątek, 19 czerwca zakończyli rzeźbienie i można już obejrzeć efekty ich prac.

Większość prac jest związana z historią Sulejowa. Co tym razem wyrzeźbili artyści?

 – Rzeźby przedstawiają kolejno: księcia Mieszka, trzymającego w dłoni akt nadania cła, Klarę Ziemkiewiczównę, która prowadziła na terenie klasztoru szkółkę, św. Bernarda z pastorałem, zakonnika, rybaka i rybaczkę – połączonych ławeczką oraz wioślarkę z łabędziem – tłumaczył Jan Milczarek, nasz lokalny rzeźbiarz z Białej.

Z tą ostatnią rzeźbą wiąże się ciekawa legenda, która brzmi tak: dawno, dawno temu w osadzie zwanej Sulejowem, nad rzeka Pilicą mieszkała dziewczyna o nieprzeciętnej urodzie. Pewnego razu przechadzając się po nadpilicznych łąkach, ujrzała skupionego na modlitwie zakonnika z pobliskiego klasztoru. Chociaż nie zamienili ze sobą żadnego słowa, to wystarczyło jedno głębokie spojrzenie, aby dziewczyna zakochała się bez pamięci: Od tego czasu co wieczór przychodził pod mury opactwa, mając nadzieje, że ujrzy go ponownie. Młodzieniec jednak się nie pojawiał. Mijały dni, miesiące, lata, dziewczyna usychać z miłości i tęsknoty. Pewnego wieczoru wracając do domu brzegiem Pilicy postanowiła, iż zakończy swój żywot i wskoczyła do rzeki. Nurt poniósł jej smukłe ciało. W pewnym momencie, nie wiadomo skąd, pojawił się ogromny łabędź z rozpostartymi skrzydłami. Dziewczyna ostatkiem sil złapała się łabędzia, który przyciągnął ją do brzegu, przy którym znajdowała się porzucona drewniana łódź. Po chwili dziewczyna oprzytomniała. Ostatni raz spojrzała w stronę klasztoru i wsiadła do łódki. Za nią wiernie podążył łabędź. Odpłynęli pod osłoną nocy. Łabędź przewodził podróży w nieznane i stał się opiekunem oraz najwierniejszym przyjacielem dziewczyny. Legenda głosi, iż Pilicą dopłynęli aż do Warszawy, a w miejscu, gdzie łabędź uratował dziewczynę do dziś, każdego roku, przylatuje stado łabędzi i brzydkie kaczątka zmieniają się w piękne ptaki.

Rzeźby stworzone przez artystów mają być uzupełnieniem największej atrakcji turystycznej Sulejowa.

 – Chcieliśmy zrobić ten plener z większym rozmachem, ale pandemia pokrzyżowała nam szyki. Artyści mieli rzeźbić przed Opactwem, a dzieci z okolicznych szkół dotychczas mogły się przyglądać ich pracy, ale w tym roku musieliśmy z tego zrezygnować. Mam nadzieję, że wszyscy już niebawem będą mogli obejrzeć najnowsze rzeźby, m.in. nowożeńcy, którzy będą mogli się z nimi fotografować  – dodał Sławomir Rybak z Urzędu Miejskiego w Sulejowie.

Prace na razie zostaną na terenie Opactwa.

  • 105509066_2777208592498938_3824770976205991615_n (Copy)
  • DSC_0577 (Copy)
  • DSC_0578 (Copy)
  • DSC_0580 (Copy)
  • DSC_0596 (Copy)
  • DSC_0600 (Copy)
  • DSC_0603 (Copy)
  • DSC_0605 (Copy)
  • DSC_0620 (Copy)
  • DSC_0622 (Copy)
  • DSC_0623 (Copy)
  • DSC_0630 (Copy)
  • DSC_0632 (Copy)
  • DSC_0637 (Copy)
  • DSC_0640 (Copy)
  • DSC_0643 (Copy)
  • DSC_0645 (Copy)
  • DSC_0647 (Copy)
  • DSC_0649 (Copy)
  • DSC_0653 (Copy)
  • DSC_0655 (Copy)
  • DSC_0656 (Copy)
  • DSC_0660 (Copy)